1. Historia
W marcu 2005 roku podjąłem decyzję, że najwyższa już pora sprawić sobie nowego notebooka. Stary był już trochę zużyty, poza tym miał już pęknięty ekran i coraz trudniej było się nim posługiwać.
Moje wymagania przy wyborze komputera były następujące:
- Musi być niedrogi.
- Musi mieć kartę WiFi.
- Musi mieć minimum 512MB RAM.
- Musi mieć nagrywarkę CD i odtwarzacz DVD.
- Musi być sprzedawany bez Windowsów.
Szybko się okazało, że takie wymagania spełniają komputery firm California Access i Aristo (mój poprzedni notebook był tej drugiej). Ostatecznie zdecydowałem się na nienajtańszy model G533 firmy California Access (na tańszy musiałbym był trochę poczekać u obydwu producentów).
Jako że uruchomienie wszystkich fajerwerków tego komputera zajęło mi sporo czasu, pomyślałem że warto podzielić się moją historią, a może ktoś jeszcze z tego skorzysta.
Dodam jeszcze, że nie chce mi się opisywać wszystkich aspektów konfigurowania systemu. Niektóre kwestie (dźwięk, grafika itp) nie stanowią już takiego problemu jak dawniej.
2. Jądro
Jądro kompilowałem w sumie kilkanaście razy. W tej chwili komputer działa pod kontorlą wersji 2.6.11, do której załączam konfigurację.
Nie polecam jednak nikomu użyć go bezpośrednio, ale raczej zastosować jako wstępne ustawienia, które należy jeszcze samemu wyedytować.
3. WiFi
Nie byłem do końca pewien, czy uda mi się uruchomić kartę WiFi, ale
okazało się to zadaniem dość trywialnym. Bardzo szybko trafiłem na
stronę Intel PRO/Wireless
2200BG Driver for Linux, gdzie znalazłem dokładny opis krok po
kroku instruujący mnie, co powinienem zrobić aby uruchomić kartę.
Okazało się, że nie muszę nawet edytować /etc/modules.
System automatycznie uruchamia kartę, ładuje firmware i wszystko jest
gotowe do działania.
4. SpeedStep
Co prawda nie zależało mi na tym, żeby procesor zużywał minimalną ilość energii i wytrzymał na baterii jak najdłużej, ale skoro już wydałem dodatkowe pieniądze na Centrino to pomyślałem, że warto wycisnąć z tego sprzętu wszystko co można.
Centrino zużywa mniej energii ponieważ ma zmienną częstotliwość taktowania. To znaczy: zasadniczo procesor działa na 1.5GHz, ale tę częstotliwość można zmieniać w trakcie działania komputera. Żeby uzyskać taki efekt potrzebne są dwie rzeczy: wsparcie w jądrze i odpowiedni program.
Wsparcie w jądrze ogranicza się do zaznaczenia
CPU Frequency scalingCPU frequency table helpersIntel Enhanced SpeedStep
oraz do wyboru userspace jako wartości opcji
Default CPUFreq governor.
Teraz możemy już kontrolować taktowanie procesora. Możemy to albo robić ręcznie, albo skorzystać z odpowiedniego programu, który prędkość procesora będzie dostosowywał do jego zużycia. Ja używam PowerNowd, ale istnieje wiele alternatywnych programów.
Aby jednak móc sprawdzić z jaką częstotliwością komputer działa w tej chwili korzystam z poniższego skryptu:
#!/bin/sh
freq=`cat /sys/devices/system/cpu/cpu0/cpufreq/scaling_cur_freq`
mfreq=`echo "$freq / 1000" | bc`
echo ${mfreq}MHz
No i z nudów zmodyfikowałem plugin cpugraph plugin do XFCE4, żeby zamiast zużycia pamięci pokazywał aktualną częstotliwość procesora w tooltipie.
5. Dysk
Podążając za poradą z któregoś HOWTO, montuję /tmp w
tmpfs, czyli w pamięci, żeby rzadziej dyskiem obracało. Obsługa tmpfs
musi być w kompilowana w jądro, a następnie zmieniamy wpis w
/etc/fstab na
tmpfs /tmp tmpfs size=100m,mode=1777 0 0
Okazało się również, że domyślne parametry obsługi dysku są dosyć zachowawcze, więc należy je trochę podkręcić przy pomocy hdparma. Nie pamiętam już co wymagało zmiany, ale udało mi się osiągnąć takie ustawienia:
/dev/hda:
multcount = 16 (on)
IO_support = 3 (32-bit w/sync)
unmaskirq = 0 (off)
using_dma = 1 (on)
keepsettings = 0 (off)
readonly = 0 (off)
readahead = 256 (on)
geometry = 16383/255/63, sectors = 78242976, start = 0
6. Hot Keys
Laptop jest też wyposażony w dwa przyciski (tzw. hot-keys) do uruchamiania przeglądarki i programu pocztowego. W celu skorzystania z tej funkcjonalności mojego komputera zainstalowałem program hotkeys. Jego konfiguracja zajęła mi również trochę czasu, ale warto było (nawet dla 2 klawiszy).
Przede wszystkim trzeba dodać uruchomienie demona hotkeys
do skryptu uruchamiającego menadżer okien. W moim przypadku
ograniczyło się to do dodania następującego wiersza
hotkeys --loglevel=0 --no-splash
do pliku .xsession.
Drugą kwestią było stworzenie pliku z definicją klawiatury. Ja umieściłem poniższy plik:
w katalogu ~/.hotkeys po czym skopiowałem tam przykładowy
plik hotkeys.conf i wyedytowałem w nim 3 wiersze:
Kbd=cag533
WebBrowser=mozilla-firefox
Email=mozilla-thunderbird
Acha... kody klawiszy uzyskałem przy pomocy programu xev, który w
Debianie jest częścią pakietu xbase-clients.
7. Touchpad
Touchpad ma w sumie 6 przycisków. Dwa standardowe (lewy i prawy) oraz
cztery służące jako scrolle (poziomy i pionowy). Aby skorzystać ze
wszystkich możliwości touchpada (pukanie jednym, dwoma i trzema
palcami oraz cztery klawisze scrolla) musiałem jedynie zainstalować
pakiet xfree86-driver-synaptics i wyedytować plik
/etc/X11/XF86Config-4 aby zawierał następujące wpisy:
...
Section "Module"
...
Load "synaptics"
EndSection
...
Section "InputDevice"
Identifier "Configured Mouse"
Driver "synaptics"
Option "CorePointer"
Option "Device" "/dev/psaux"
Option "Protocol" "auto-dev"
Option "SHMConfig" "on"
EndSection
...
Ostatnia opcja powoduje, że można np wyłączyć touchpad (jeśli komuś
często się zdarza przejechać po nim dłonią, a korzysta z myszy) przy
pomocy programu synclient.
Dodam tylko, że poziome kółko może nie działać od razu w Firefoksie. Na szczęście rozwiązanie można znaleźć na stronie Łukasza Hodoreckiego.
8. Podsumowanie
Każdemu, kto zastanawia się, czy uda mu się uruchomić Linuksa na laptopie firmy California Access mówię zdecydowane TAK. Jedyne urządzenie, którego nie skonfigurowałem to modem, z którego nie korzystam. Pocieszam jednak, że modem ten znajduje się na liście sterowników (choć, o ile dobrze pamiętam, w dziale sound - razem z kartą dźwiękową) i podczas uruchamiania systemu sterownik ładuje się poprawnie.